Koncertowo raz jeszcze — happysad na dziesiąte urodziny Dekompresji

Nie wiem, na ile ma tu znaczenie kunszt muzyczny członków happysad, a na ile zbudowany na wielu świetnych wspomnieniach sentyment do ich najstarszych utworów, ale zwyczajnie nie mogę przestać chodzić na te koncerty — ten 25 lutego nie był wyjątkiem. Nie bez znaczenia jest też z pewnością wieloletnie przywiązanie do kończącej właśnie, podobnie jak zespół, swoją pierwszą „dychę” Dekompresji, choć nie ukrywam, że zdecydowanie cieplej myślę o jej starych murach przy ulicy Krzemienieckiej.

Jak widać, cały materiał wykonany został z „płyty”, choć nie jest to najtrafniejsze określenie przestrzeni dla widzów w przypadku klubu zaadaptowanego w stromej sali dawnego kina „Adria” (tudzież jeszcze dawniejszego „Iwanowa”). Szczerze mówiąc, nie narzekam na ten detal, nie tylko ze względu na klimat zdjęc robionych w tłumie, ale również dlatego, że organizator gwarantował bezpieczeństwo fotografom w fosie jedynie podczas pierwszego numeru (tak, nawet nie bardziej tradycyjnych trzech). Swoją drogą, widząc szał młodzieży na najniższym poziomie sali, nie mogę go za to winić.

Być może dla ponownego odmłodzenia, a może dla dalszego odświeżania wspomnień — w każdym razie, na pewno to nie ostatni koncert happysad, na który pójdę, choćbym miał go nawet nie fotografować.

Galeria z wydarzenia, jak zwykle — na flickr.

P.S. Wygląda na to, że to nie koniec koncertowych wpisów w tym miesiącu… Tymczasem pozdrawiam wszystkie spotkane przy okazji twarze znajome i świeżo zapoznane.

Reklamy

Tagi: , , ,

Jedna odpowiedź to “Koncertowo raz jeszcze — happysad na dziesiąte urodziny Dekompresji”

  1. Natalia Says:

    Bardzo dobre zdjęcia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s