Co tam deszcz…

Moje zezowate szczęście znów dopisało. Pierwszy termin pleneru przełożyliśmy z powodu ulewy, która zamieniła się w burzę.
Wczoraj stwierdziliśmy, że jakieś tam kapanie już nas nie powstrzyma.

Gdy patrzę na powyższe zdjęcie, wiem, że czasem warto trochę zmoknąć.

Reklamy

Tagi: ,

Jedna odpowiedź to “Co tam deszcz…”

  1. Joanna J. Says:

    A ja uważam, że taka deszczowa sceneria jest ciekawsza niż zdjęcia w pełnym słońcu ! świetne zdjęcie! pzdr

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s